PROPOZYCJE KULINARNE
W spotkaniu z przyzwyczajeniami kulinarnymi innych narodów odkrywamy wartość naszej tradycji. Czarna kawa z czekoladowym rogalikiem, czy jajka na bekonie i fasola z puszki to nie są zestawy, o jakich marzymy rano. Znacznie bliższa jest nam wizja białego serka, omletu z konfiturami czy chrupiącej bułeczki z wędliną i kiszonym ogórkiem.

Kojarzenie polskiego obiadu wyłącznie z pomidorową i schabowym jest głęboko niesprawiedliwe. Nasze babcie miały znacznie bogatszy repertuar dań, o których warto pamiętać. Znani byliśmy z umiejętności przyrządzania ryb słodkowodnych (pasztetnikiem w zamożnych domach bywał Francuz, ale ryby przyrządzał kucharz Polak), potraw z dziczyzny, grzybów, dużego zastosowania galaret. Kuchnia polska to wiele doskonałych zup m.in. owocowych będących naszą narodową specjalnością.

Polskie desery zwane cukrami lub wetami zdumiewały różnorodnością i wymyślnymi sposobami podania.

Propozycje kolacji znajdujące się w książkach kulinarnych z ubiegłego wieku zdumiewają obfitością. Nasze skromniejsze kolacje są wciąż ważnym posiłkiem, często jedynym, podczas którego możemy się cieszyć obecnością całej rodziny bądż przyjaciół.

Obecnie, po wielu siermiężnych latach dysponujemy znowu produktami pozwalającymi przygotować przyjęcie według menu z początku ubiegłego wieku. Propozycja zamieszczona obok pochodzi z książki kucharskiej Jadwigi Monatowej wydanej we Lwowie. Zdobycie cietrzewi, kwiczołów i jarząbków może być problemem, ale pozostałe składniki już nie.